Nie jestem zdefiniowany przez polską kulturę. Z wywiadu z Tadeuszem Dąbrowskim

tadeusz_dabrowski_fot_R_KomorowskiZ Tadeuszem Dąbrowskim, który wrócił niedawno ze stypendium w Yaddo, jednej z najbardziej znanych kolonii dla artystów w USA, rozmawia redakcja Xiegarnia.pl. Prezentujemy kilka najciekawszych wątków z wywiadu i zachęcamy do wysłuchania pełnej rozmowy.

Yaddo to jedna z najbardziej znanych kolonii dla artystów w USA, założona przez milionera Spencera Traska. Stypendystami m.in. Yaddo byli Sylvia Plath, Truman Capote, Ted Hughes czy laureaci Pulitzera. Dla Tadeusza Dąbrowskiego był to kolejny wyjazd, który mógł wykorzystać na rozwój swojego talentu.

Yaddo to najstarsza kolonia dla artystów w USA. Piękny kompleks, w którym mogą tworzyć, – opowiada poeta. Ale jak bardzo artyści angażują się w proces twórczy, zależy od nich samych. Nie ma tu nikogo, kto by pilnował i wyciągał konsekwencje, gdyby się okazało, że pisarz nie jest wystarczająco produktywny. – Z kilkudziesięciu tysięcy wniosków stypendium dostaje zaledwie kilka osób, więc jest element zaufania. Wierzy się, że ci ludzie wiedzą, po co tam są i tylko od nich zależy, czy coś z tym zrobią.

Nie jest też tak, że pobyt w rezydencji gwarantuje sukces artystyczny. Ale, jak przyznaje Tadeusz Dąbrowski, w dzisiejszym zabieganym do granic możliwości świecie dla niektórych artystów czas spędzony w głuszy jest jedyną okazją, żeby odciąć się od świata i skupić na swoim projekcie. W przypadku poezji jest o tyle trudniej, że wierszy nie da się zaplanować.

– To przychodzi albo nie, – przyznaje. – Terroryzowanie muzy i oczekiwanie na wiersz na ogół kończy się fiaskiem. Trzeba czekać nie czekając, delikatnie ignorować muzę, żeby sama przyszła.

Dąbrowski zdradza w wywiadzie, że przerwy w pisaniu wierszy stara się zapełniać inną twórczą aktywnością, niedawno zaczął pisać też prozę. Ale i tak pobyt w USA zaowocował powstaniem kilkunastu wierszy.

– Nie wiem, ile z nich wytrzyma kwarantannę, – mówi. – Trzeba wrócić do kraju, do znanych krajobrazów, odłożyć wiersze napisane za oceanem. I jeżeli po kilku miesiącach są w stanie mnie zaskoczyć czy ucieszyć, to znaczy, że będą mogły ucieszyć również czytelników.

 

Amerykańska publiczność jest bardzo elastyczna

Podczas każdego swojego wyjazdu stypendialnego, Tadeusz Dąbrowski stara się go obudować serią spotkań autorskich. W wywiadzie dla Xięgarnia.pl przyznaje, że bardzo mu odpowiada klimat tamtejszych spotkań. I choć wiersz w przekładzie zawsze jest czymś innym, wszędzie spotyka się z życzliwością i zainteresowaniem.

– Mamy, na przykład, jakąś zapyziałą małą kafejkę, w której program rozpoczyna się o siedemnastej, a kończy o trzeciej nad ranem, – opowiada o jednym z wieczorów artystycznych. – Publiczność siedzi przy drinkach, a na scenę co piętnaście minut wychodzi ktoś, komu się wydaje, że ma coś do powiedzenia. I bardzo często ma, ale powstaje zupełna mieszanka.

Poeta wspomina, że gdy brał udział w takiej zabawie po raz pierwszy, miał sporo obaw. Ale publiczność w takich miejscach okazuje się być bardzo elastyczna i wdzięczna, wręcz oczekuje różnorodności.

– Takie próbowanie się i próbowanie swoich tekstów, kiedy nie wiem, czego mogę oczekiwać, sprawia mi dużą frajdę, – dodaje Dąbrowski.

Inny charakter mają spotkania w college’ach czy na uniwersytetach. Tu dominują pytania i dyskusja. Studenci przychodzą przygotowani, z książkami i listą pytań, zdarza się, że ktoś prosi o przeczytanie jego ulubionego wiersza.

Kiedy się widzi, że wiersz żyje w obcym kontekście kulturowym, obcym języku, to nie ma nic bardziej budującego dla autora, – mówi Dąbrowski. I cieszy się, że pisząc po polsku potrafi funkcjonować również w obcym języku. – Dla mnie to jest ogromna radość, że nie jestem tak zdefiniowany przez polską kulturę, polską mitologię i polską tradycję. Te wiersze radzą sobie nawet sytuacji, gdy czytelnik lub słuchacz nie wie, gdzie Polska znajduje się na mapie świata.

 

Zapraszamy do wysłuchania całego wywiadu na youtube.
Tadeusz Dąbrowski, poeta, eseista, krytyk literacki. Dyrektor artystyczny festiwalu Europejski Poeta Wolności. Publikował dotąd w wielu amerykańskich czasopismach, jego wiersze zostały przełożone na 20 języków.

Fot. Rafał Komorowski

___

19 sierpnia o godz. 18:00 Tadeusz Dąbrowski poprowadzi spotkanie poświęcone włoskojęzycznej poezji szwajcarskich poetów z udziałem Vanniego Bianconiego, nominowanego do Nagrody Europejski Poeta Wolności w 2016 roku, Yariego Bernasconiego i Justyny Orzeł.

Spotkanie wraz z czytaniem wierszy z antologii Szyby są cienkie odbędzie się na Długim Targu w ramach Portu Literackiego w Gdańsku.