W świątecznym numerze „Tygodnika Powszechnego” (nr 51-52/2025) ukazała się zapowiedź najnowszych tomów przygotowana przez Jakuba Kornhausera. Zapraszamy do lektury!
JAKUB KORNHAUSER
Seria wydawnicza „Europejski Poeta Wolności – Nominacje” na dobre wrosła w krajobraz polskiego życia literackiego. Osiem edycji festiwalu przyniosło prawie sześćdziesiąt tomów wierszy autorstwa nominowanych do nagrody EPW poetek i poetów, lecz także, co ważniejsze, tyle samo oryginalnych głosów, pomysłów, wrażliwości, sposobów przeżywania i opowiadania świata.
To książki powstające na przecięciu języków całej Europy oraz polszczyzny, za którą odpowiada tu grono najciekawszych polskich tłumaczek i tłumaczy. Jako że ideą przyświecającą EPW jest „łączenie i przybliżanie wspólnot, języków i literackich wizji świata”, nie powinno nas dziwić, że i nominowane w obecnej, dziewiątej już edycji tomy z jednej strony skupiają się na lokalnym szczególe, wysuwając na plan pierwszy osobiste doświadczenie twórcze, z drugiej zaś starają się je uniwersalizować, przybliżając czytelniczkom i czytelnikom tematykę „przekraczania granic – kulturowych, językowych i politycznych”. Skoro bowiem mowa o wolności, to właśnie poezja może stać się jej zwiastunką, obrończynią, ale i współtworzyć jej kształty, o czym zaświadcza szóstka nominowanych książek. Przyjrzyjmy się im zatem.
Luigi Nacci należy do najciekawszych pisarzy włoskich pokolenia lat 70. Za cel obrał sobie eksplorowanie problematyki pogranicza, zanurzenie się w świat przyrody i wędrowania, w poetyce zakorzenionej zarówno w konwencji refleksyjno-egzystencjalnej, jak i reportersko-dokumentalnej. Wiersze Nacciego zebrane przez tłumaczkę Joannę Ganobis w antologii „Jak przechodzi światło. Wiersze z lat 2004-2024” przyjmują postać scen rodzajowych, często pomyślanych jako specyficznie poetyckie travel writing; zamyka się w nich ciekawość świata i ludzi – często Innych, migrantów, uciekinierów, ofiar konfliktów zbrojnych – a także kronikarska powinność notowania historii, szczególnie tej drobnej, zwyczajnej, dotykającej każdego z nas.
Tom litewskiej poetki Laimy Kreivytė, kuratorki i artystki wizualnej, zwraca uwagę swoją dojrzałością i odwagą politycznego gestu. Autorka, również należąca do pokolenia lat 70., konstruuje wypowiedź w odniesieniu do dyskusji o kobiecości, mniejszościach seksualnych, schyłku patriarchatu (i całego antropocenu). „Stany nieważkości” w wyborze i przekładzie Dominiki Jagiełki to mocny, choć jednocześnie niestroniący od literackiej subtelności głos – raz odwołujący się do drobnych, niemal intymnych wyznań, kiedy indziej do terminologii naukowej i zabiegów performatywno-narracyjnych. Tytułowe stany nieważkości okazują się kluczem do rozmowy o statusie kobiety nie tylko w społeczeństwie, lecz także na poziomie relacji międzyludzkich – miłosnych, rodzinnych, przyjacielskich.
Nie ma obecnie donośniejszego głosu w duńskiej poezji od Aminy Elmi. Urodzona w latach 90. autorka o somalijskich korzeniach zdobyła przychylność krytyków i popularność medialną. Jej „Wiersze” w przekładzie Bogusławy Sochańskiej to z jednej strony zbiór dynamicznych tekstów o byciu Inną w zuniformizowanym środowisku, łączący tradycje poezji somalijskiej (czy afrykańsko-islamskiej w ogóle) z dykcją współczesną, opartą na rapowej nawijce, zmieniającą tonacje i rejestry. Z drugiej zaś strony to książka-manifest, z pasją dająca wybrzmieć postulatom wolnościowym w odniesieniu do miłości homoseksualnej, dowartościowywaniu siostrzeństwa jako odpowiedzi na patriarchalne modele wspólnotowości czy zaangażowaniu w kwestie równości etnicznej.
Poezja A.E. Stallings korzysta ze źródeł klasycznych – związana od wielu lat z Europą amerykańska poetka (rocznik 1968) sięga z równym powodzeniem do gatunków antycznych (jest także tłumaczką literatury starogreckiej), jak i ich późniejszych wariantów. Jest wierna poezji o tradycyjnej wersyfikacji i misternej budowie, choć chętnie przeprowadza na ciele wiersza różnorodne operacje, wzbogacając go o aspekt eksperymentu. Antologia „Druga strona detalu. Wiersze z lat 1999–2024” w wyborze i przekładzie Janusza Solarza odkrywa poetycką grę, której stawką jest ocalenie piękna świata, ukazanie bliskości człowieka i natury, wreszcie – podzielenie się z czytelnikami refleksją o czasie, przemijaniu, odbijaniu się przeszłości w tym, co tu i teraz.
Zupełnie inną poetyką charakteryzuje się „Przenośny raj” Rogera Robinsona, nieomal rówieśnika Stallings, w przekładzie Bartosza Wójcika. Urodzony w Londynie pisarz i muzyk o trynidadzkich korzeniach udowadnia, jaką poetycką siłą dysponuje narracyjna poetyka spod znaku spoken word. W rytmicznych, pełnych bogatego frazowania utworach pobrzmiewają na równych prawach nuty karaibskie i tradycje liryki eliotowskiej, krytyka kolonializmu i postulaty ekopoetyki, elegie upamiętniające ofiary wyzysku i ofiary wypadków. Robinson ze swadą łączy „obserwacyjne” umiejętności reporterskie z głęboko lirycznym obrazowaniem, pełnym świeżych metafor i synkretycznych doznań, tworząc żywy, niezwykle aktualny idiolekt.
Tymczasem dla Nory Iugi (właśc. Eleonora Almosnino, ur. 1931) poezja była i jest laboratorium form, przestrzenią swobodnych skojarzeń, podlanych humorem synestezyjnych obrazów, ale i wehikułem zakamuflowanej krytyki komunistycznej opresji. Rumuńska pisarka, krytyczka literacka i tłumaczka, należąca do najważniejszych figur powojennego środowiska literackiego Bukaresztu, w tomie „Niewola kręgu” (przeł. Enormi Stationis) porusza się na granicy subtelnej obserwacji codziennych rytuałów i wizyjnych dyskusji z mitami, religią, światem sztuki. Wiersze skrzą się od zaskakujących zestawień i barwnych portretów, ale mają także niebanalną warstwę fabularną, która ujawnia bogactwo wyobraźni i leksykalnych odniesień – poza zasięgiem cenzury i ku chwale wolności.

